See Bloggers, Acer i dzik, czyli nietypowa relacja i recenzja z Gdyni.

Acer switch alpha12

Zakładając bloga, nigdy nie sądziłam, że pół roku później będę się bawiła na największym festiwalu twórców internetowych w Polsce. A jednak.  Nigdy nie mów nigdy. Całe trzy dni detoksu dzieciowego. Kocham nad życie, ale czasami trzeba po prostu zatęsknić. Dzień przed wyjazdem, gdy w dzikim szale próbowałam ogarnąć wszystko, to co ogarnąć trzeba, a sprawa nie była łatwa, bo dzieci moje kochane za wszelką cenę chciały mi udowodnić, że prędzej na rzęsach stanę, niż to zrobię, kurier zapukał do drzwi.

Acer Switch Alpha 12

Maleńka paczuszka za cholerę nie przypominała mi tego, co miało się tam znajdować. Kilka dni wcześniej firma Acer zaprosiła mnie do testów ich nowego dziecka. Owo dziecko nosi piękne imię Acer Switch Alpha 12 i jest to pierwsze urządzenie 2w1 chłodzone cieczą. Piękne jak piękne, ale strasznie egzotyczne, jak dla matki. A że egzotyka kojarzy się z czymś przyjemnym, stwierdziłam, że wchodzę w to. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu owa paczuszka okazała się moim egzotycznym wyzwaniem.  A raczej miała nim być. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, czy rozpakować mój kochany mąż szybko mnie w tym wyręczył. Mało tego, robotę mi zabrał. Myślę sobie no dobra, niech się chłopak chwile nacieszy, zaraz się znudzi i mi odda, a ja sobie spokojnie dokończę, to czego dokończyć nie mogę. O jaka ja byłam naiwna. Minuty na zegarze nieubłaganie pokazywały, że z tej chwilki zrobiła się cała wieczność. A mój mąż, który miał mi pomóc, sam wymagał ogarnięcia i resetu. Chłopak się coś zablokował i co chwile z jego ust padało wow, czy  inne słowo zachwytu w trochę mniej kulturalnej wersji. Postanowiłam coś z tym w końcu zrobić i sprawdzić, czy mnie całkowicie obojętną na najnowsze cuda techniki coś w ogóle ruszy. I ruszyło mnie, oj ruszyło, gdy zobaczyłam, że mój szanowny małżonek w chwili zapewne jakiegoś zamroczenia umysłowego postanowił ekran oderwać!! Nie no żartuję, widziałam już takie rzeczy na filmach:P A teraz już koniec żartów, bo sprawa jest poważna. Ja Wam nie powiem nic o parametrach i tych jego wszystkich najnowszych technologiach, bo najzwyczajniej w świecie się na tym nie znam, a ściemniać nie zamierzam. Zresztą o tym możecie sobie poczytać np. tu. Za to, jak na spowiedzi zdradzę Wam jak mi zwykłej śmiertelniczce, pracowało się na tym urządzeniu, ale zanim to zrobię jedziemy na seebloggers.

mymami

See Bloggers, Acer i dzik

A jazda była długa, męcząca i zakorkowana. I w tym momencie biorę na tapetę baterie. Producent zapewnia, że powinna starczyć na 8 godzin pracy. Ok. Każdy tak zapewnia, a jak przyjdzie co do czego bateria pada po 2h. I tu pozytywne zaskoczenie, gdy my z moim szanownym małżonkiem zaśmiewaliśmy się w najlepsze, oglądając w korku gigant kabarety, bo bateria jak miała trzymać, tak trzymała inni podróżujący wyglądali, jak siedem nieszczęść. Zapewne psiącząć na swój ciężki korkowy los. Dojechaliśmy. Gdynia przywitała nas pochmurnym niebem i deszczem. To nic. Ważne, że tu jesteśmy. Potrzebowałam tego wyjazdu, potrzebowałam pobyć tylko z moim mężem chociaż przez chwilę. Potrzebowałam odetchnąć od rzeczywistości. Mimo to czułam lekki niepokój. W końcu opuściłam moją bezpieczną przystań. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Czy ludzie, których tak chciałam poznać, nie okażą się jednym wielkim zadartym nosem? Czy ten świat w ogóle mi odpowiada? Odpowiedź już poznałam. Dobra szkoda czasu na moje uzewnętrznienia, bo chciałam Wam kogoś przedstawić, chociaż sądzę, że duża większość z Was ją już zna. Oto Natalia totalnie odjechana dziewczyna i równa  babka. Bardziej przebojowa niż lato z radiem. Spędziłyśmy razem z naszymi brzydszymi połówkami cały wieczór, popijając piwko i spacerując w środku nocy po lasach! Do tych lasów wrócę za kilka zdań. Oj a tam to będzie się działo. Obiecuję. Przed samym wydarzeniem poznałam jeszcze jedną matkę, którą poznać bardzo chciałam, a była to Matka na Prowincji, której twarz jest największą zagadką w świecie blogosfery. A z twarzy tej nie schodzi uśmiech. Matka to świetna dziewczyna, która skradła moje serce i już tam na pewno zostanie. I wtedy zrozumiałam,  że największą częścią tego wielkiego przedsięwzięcia są ludzie, którzy chcą tworzyć, kochają to, co robią i są otwarci na innych.

see bloggers

Dobra będę szczera z Wami, było kilka osób, które rozsiewały wokół siebie aurę doskonałości, nieomylności i w ogóle były naj, ale nimi głowy nie będę sobie zawracać. Poza tym wielkie brawa dla organizatorów za różnorodność warsztatów. Było w czym wybierać. Podczas wspomnianych warsztatów ze spokojem mogłam odpalić Acera, bez obawy, że wszyscy, zamiast słuchać prelekcji będą modlić się, żebym w końcu uciszyła dziada. Nic z tych rzeczy,  jest cichutki jak mysz pod miotłą, jednocześnie przy tym nie tracąc na wydajności. A to wszystko dzięki nowej technice chłodzenia. Zerknij sobie tu.  Wielki plus za składaną i regulowaną podstawę, dzięki której można ustawić kąt widzenia, a w praktyce oznacza to, że pierdząc w stołek, leżąc, czy stojąc obraz będzie zawsze perfekcyjnie dopasowany do naszych potrzeb. Ogromnym atutem jak dla mnie jest cienka i lekka klawiatura. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że w ogóle zwrócę na to szczególną uwagę, a jednak. Palce same ciągnął się do pisania w końcu jestę blogerę.  Idziemy dalej-design. Jak przystało na produkt  z najwyższej półki, jest na co popatrzeć, to taki Ryan Gosling wśród laptopów. Aluminiowe mięśnie czyt. obudowa, piękny uśmiech czyt. szczotkowana faktura, wszystko to sprawie, że oczu nie można od niego oderwać czyt. rąk. Jak wiadomo, nie wygląd świadczy o człowieku laptopie, tylko jego wnętrze. A te jest naprawdę warte uwagi. Ryan Gosling  Acer może pochwalić się niezwykle intrygującym 12-calowym dotykowym ekranem, który zgodnie z indywidualnymi potrzebami można odłączyć od klawiatury i używać jako tablet.  Naprawdę fajna ta opcja. A jeszcze fajniejsze jest to, że waży zaledwie 900g. I jak ulał pasuje do mojej torebki, która znowu pasowała do moich seebloggersowych stylizacji. W końcu nie byle jakie marki tam się pojawiły to i wyglądać trzeba było jak człowiek. Uwiecznieniem sobotnich warsztatów, była wieczorna impreza w stylu Boho, ale za nim matka na nią dotarła, to mało zawału nie dostała. Jeszcze przed imprezą, a już w stroju imprezowym, długa suknia, koturny i te sprawy wyruszyłam z mężem mym kochanym na poszukiwania rekina. A owego rekina zażyczył sobie mój syn, o którym przypominał mi w każdej rozmowie telefonicznej. A jak słowo się rzekło, to trzeba obietnice spełnić. Rekina rodzice upolowali i ruszyli w drogę powrotną przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. I tak szliśmy sobie niczym para nastolatków spijając sobie z dziubków i ciesząc się swoją obecność, aż tu nagle drogę zagrodził nam wielki, okropny, najprawdziwszy dzik, w towarzystwie małych dziczków.  I patrzył się tym swoimi dzikimi oczyskami w naszą stronę. Ja patrzeć nie mogłam, bo łzy zalały mi twarz. Chyba nigdy tak się w życiu nie bałam. I jeszcze ta długa suknia i te buty na koturnie. Jak ja w nich uciekać będę? Na szczęście nie musiałam, bo dzik odwrócił się czterema literami i poszedł w swoją stronę. Jedyne co byłam w stanie wydusić z siebie to łacińskie nazwy potocznych określeń kurde i uciekajmy stąd. Na imprezę ostatecznie dotarliśmy cali i zdrowi. Tam też znalazłam ukojenie dla moich skołatanych nerwów w postaci kilku drinków, które zafundowali nam organizatorzy seebloggers. Wielki dzięki Wam za to.

Acer switch alpha12

 

Podsumowując

See Bloggers, to zdecydowanie obowiązkowy punkt na mapie wakacyjnej każdego blogera!! Wróciłam żywa, mądrzejsza, naładowana pozytywną energią i nową wiedzą. Zakochałam się z wzajemnością w Acerku, bo tak to moje trzecie dziecko ochrzciłam. Poznałam świetne dziewczyny, z którymi odbieramy na tych samych falach. A to wszystko dla Was, bo mimo że stawiam dopiero pierwsze kroki w blogowaniu mam Was już kilka tysięcy. Mam i nie zamierzam oddać. To właśnie dla Was pokonałam 500 km i zamierzam dać z siebie jeszcze więcej. Jesteście moją motywacją i siłą napędową, by się rozwijać dalej. Dziękuje.

see_bloggers

 

 

Podziel się!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Ty i Twój dzik na zawsze pozostaniecie w moim sercu! Jestem szczęśliwa że Was poznałam, Emilia jesteś jak Twój blog, po prostu świetna!

    A testowania Acera zazdroszczę 🙂

    • MyMami

      Dziękuje:*:*:* I do szybkiego spotkania:)

  • najlepsze – 900g co to do torebki pasuje 🙂 Też mam taką torebkę co potem waży 5kg, a same niezbędności w niej noszę 😛

    • MyMami

      Tak jak każda kobieta:)

  • Ale mnie rozbawiłaś tym latem z radiem. 😉 Wyjątkowo miło było Was poznać kochani! :*
    Ps.: Trzymam kciuki, żeby laptop pozostał z Tobą na zawsze. 😀

    • MyMami

      Dziękuje:) Cała przyjemność po naszej stronie! Uwielbiam takich pozytywnych ludzi:)

  • Paula ;)

    Świetna recenzja, aż na samą myśl, że mogłabym taki mieć ślinka cieknie ;D

    • MyMami

      Rozumiem, że chodzi o Acera a nie o Ryana:D:D

  • Karolina

    kusisz, kusisz, to jakiś terminator wśród laptopów i do tego taki przystojny jak Ryan Gosling, muszę go mieć!

    • MyMami

      Na pewno się nie zawiedziesz!

  • Ewa Kayenn

    Byliśmy 🙂 Było świetnie, impreza zorganziowana na najwyższym poziomie 🙂

    • MyMami

      To racja:)

  • Bardzo fajna akcja ze strony Acera 🙂 A jeśli chodzi o SeeBlogers może jeszcze nie za rok ale za dwa na pewno będę chciała się tam dostać, 🙂 A może i za rok 😀 Zobaczymy jak to się wszystko ułoży 😀 Na razie jeszcze raczkuję 🙂

    • MyMami

      To nic! Za rok koniecznie musisz się wybrać. Ja też dopiero raczkuje:)

  • Aż żal, że mnie ominęła taka impreza. A szczerze mówiąc trochę nowej energii to by mi się przydało;)

  • Świetna relacja! 😉 Też przyjechałam z SeeBloggers z masą wrażeń 😀

    • MyMami

      Dziękuje:) Ja już się szykuje na kolejny rok:D

  • O tym Acerze słyszę od testujących same pochlebne opinie. Teraz żałuję, że się nie zgłosiłam do testowania :). See Bloggers po raz kolejny okazało się strzałem w 10! Było wspaniale. Pozdrawiam :).

    • MyMami

      Powiem szczerze, że nawet nie ma się do czego przyczepić:) Dla mnie idealny! See Bloggers to cudowne miejsce dla każdego blogera.

  • Fajnie było się spotkać! Z twojego wpisu wnioskuje, iż jesteś fajną dziewczyną i żałuję, że nie mogłam Cię poznać. Może następnym razem?

    • MyMami

      Miło mi:) w takim razie za rok koniecznie trzeba się spotkać:)