Matka nieidealna? Tak to ja.

matka nieidealna

Gdy zaszłam w pierwszą ciążę, całe dnie snułam wizje, jaką będę idealną mamą. Zawsze uśmiechniętą, gotową do zabawy, której wizji twórczej pozazdrościłby nawet Picasso. I nagle bach, życie szybko zweryfikowało to, co mój umysł tak pielęgnował przez 9 miesięcy. Jako młoda niedoświadczona mama, często szukałam porad na różnych forach dla matek. I do dzisiaj bije się w pierś, bo to, co tam czytałam czyniło mnie najgorszą matką ever.

5 grzechów głównych matki nieidealnej.

  1. Kacperka rodziłam naturalnie – plus dla mnie, ale uwaga piersią karmiłam raptem trzy miesiące!! Powinnam się kajać i na kolanach zapierdzielać do Częstochowy. Prosząc o przebaczenie. W Internetach w tej kwestii hejt goni hejt.
  2. Drugi poród przez cesarskie cięcie, tym razem mleczna produkcja działa bez zarzutu. Uff, czyli jeszcze ze mną nie jest najgorzej.
  3. Każdego dnia mam ogromne wyrzuty sumienia, że za mało czasu poświęcam na zabawę z Kacperkiem. Staram się, naprawdę się staram. Potrafię przez godzinę bez przerwy udawać konia, ale ile można?? Jak długo byśmy się nie bawili Kacperek i tak chce więcej. Ma do tego prawo oczywiście. Tylko jest jeszcze Zosia, która potrzebuję coraz więcej uwagi. I tu powoli zaczyna wkradać się zazdrość. Jednego dnia usłyszałam, że mama nie chce, już Kaki, bo musiałam przerwać zabawę, żeby przebrać Zosię. To jak wtedy było mi cholernie przykro, zrozumie tylko druga matka.
  4. Moje dziecko ogląda bajki i będzie je oglądać. Nie uważam, żeby było to coś złego. O ile nie trwa to cały dzień i dobrane są odpowiednio do wieku. Naszym number one jest „Księżniczka Zosia” i „Dora mała podróżniczka” zresztą nawet starą matkę potrafią zaciekawić przygody tych małych dziewczynek.
  5. Nie zawsze ugotuję obiad. Zdarzają się dni, że choćbym posiadła moc projekcji astralnej, no nie dam rady ugotować tego obiadu. I o ile lubię CZASAMI zaszaleć w kuchni i przyrządzić owsiane ciasteczka bez dodatku cukru to wiem, że zwykłe kanapki od czasu do czasu też nas nie zabiją.

Matka nieidealna

To tylko niektóre z moich grzechów głównych. Choćbym chciała nigdy nie będę idealna. Dlatego, że jestem człowiekiem, który ma swoje słabości, gorszy dzień czy po prostu boli mnie głowa. Wiem, że nigdy nie dorównam internetowym matką, których życie jest perfekcyjne w każdym stopniu. Mądre, czyste, grzeczne dzieci, kochający mąż, który każdego dnia masuje zmęczone stopy swej ukochanej. Tylko ile w tym prawdy? Ile prawdziwego życia? Mam prawo do bycia zmęczoną. Nie zależy mi na byciu przykładem dla innych matek, bo daleko mi do ideału. Uwielbiam ludzi, z którymi mogę usiąść i pogadać o dupie marynie w dresie bez makijażu, bez spiny. Z kimś, kto nie będzie mnie rozliczał z moich grzeszków. Z kimś przy kim nie będę musiała zgrywać idealnej….

Podziel się!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Wiola Konefal

    Nieidealna w oczach innych ale idealna dla swoich dzieci. Kazde z nich jest inne, kazde potrzebuje czegos innego, nie ma idealnego wzorca jak wychowac dzieci i jaka matka byc. Tez mam dwojke, chlopiec i mlodsza dziewczynka i problemy z nimi i miedzy nimi rosna razem z ich wiekiem, zazdrosc, zabieranie zabawek, robienie sobie na zlosc nawet nieswiadomie. Nie wiem czy istnieje matka idealna, tak jak nie ma dzieci idealnych. Glowa do gory, bedzie gorzej zeby moglo byc lepiej. To Twoje dzieci nie tych co patrza i oceniaja.

    • MyMami

      „Nieidealna w oczach innych, ale idealna dla swoich dzieci” – nic więcej nie trzeba dodawać:) dziękuje

  • MyMami

    Dziękuje :*

    • gosia

      Zgadzam się, więcej!!!! 🙂

      • MyMami

        🙂

  • MyMami

    Dokładnie święte słowa!! Zabawki mogłabym sprzątać milion razy dziennie a i tak byłoby o co się przewracać:)

  • Marta

    A ja zazdroszczę kobietom, które mogą karmić piersią. Ja od początku nie miałam pokarmu, mój synek musiał pić z butelki. Czuje się gorsza, gdy koleżanki opowiadają o tym jak karmią, kiedy i ile godzin itp. Czuje, że mleko z butelki nie dostarcza Szymkowi tyle właściwości odżywczych ile mleko z piersi. Coraz gorzej się z tym czuje. ;/

    • MyMami

      To jak karmisz nie czyni z Ciebie gorszej mamy!!!Najwięcej wartości odżywczych synkowi dostarczasz TY opieką, miłością itd nie daj sobie wmówić, że jest inaczej

      • Marta

        Mam nadzieję, że jest tak jak mówisz. Szymuś coraz częściej się uśmiecha i pokazuje, że jestem dla niego najważniejsza. Może nie jest tak źle jak myślę 🙂 Dziękuję za miłe słowa, chociaż i tak mam nadzieję, że przy drugim dziecku nie będę mieć takich problemów. Bo w końcu każda ciąża i poród są inne, nie? 🙂

        • MyMami

          Dokładnie tak:)

  • MatkaFatalna

    To ja to już w ogóle jestem be mama, bo pierwszy (i poki co jedyny) porod przez cc, a karmiłam mieszanie. Ile się nasłuchałam… że cesarka to nie poród, że truję swoje dziecko mlekiem modyfikowanym… ale nikt nie brał pod uwagę tego, że cesarkę zrobili mi po 14 godzinach naturalnego porodu, odeszły mi zielone wody a moje dziecko się dusiło… gdyby nie cc nie miałabym syna. A co do karmienia… natura obdarzyła mnie wklęsłymi sutkami a syna krótkim wędzidełkiem podjęzykowym. Karmienie naturalne było niemożliwe, bez nakładek na sutki nie dało rady. A nawet z nimi syn miał problem ze ssaniem. Kocham syna nad życie, ale przez gadanie innych czuję się złą matką, bo ani nie urodziłam, ani nie wykarmiłam dziecka…

    • MyMami

      Tych wszystkich geniuszy, którzy tak gadają miej głęboko w czterech literach!!! I wiesz co właśnie, że urodziłaś, bo kto to zrobił jak nie TY?? 14 h naturalnego porodu + cesarka dla mnie ból nie do wyobrażenia, a to jak karmisz nie ma znaczenia, bo najważniejsze żeby dziecko było najedzone ! Jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka. Pamiętaj o tym.

      • MatkaFatalna

        Dziękuję Ci, naprawdę podniosłaś mnie na duchu:-) ile godzin przepłakałam z tego powodu, że nie urodziłam… tak się nastawiałam na n poród naturalny, ale niestety nie wyszło, najważniejsze że mój syn żyje. Gdyby nie ta operacja udusiłby się. Ale prawda jest taka, że nikt tego nie zrozumie, dopóki sam nie znajdzie się w takiej sytuacji.

        • MyMami

          Cieszę się:)
          Najważniejsze, że synek zdrowy, a to jak urodziłaś nie czyni z Ciebie gorszej mamy! Buziaki i pozdrawiam serdecznie

  • Majka :)

    dla naszych pociech jesteśmy IDEALNE!

  • Beata85

    oo „Księżniczka Zosia” i „Dora mała podróżniczka”, moja córcia też je uwielbia 🙂

  • MyMami

    Kochana dobrze będzie 🙂 Jestem pewna że Niki w życiu by mamusi nie zamieniła!!! A zresztą każdy ma prawo do chwili słabości. Jak przyjedziesz to się będziemy nawzajem rozgrzeszać:)

  • Joanna

    Ja ze swoimi dziećmi czasem nie mam czasu nic ugotować, czuję się wtedy źle gdy inne matki opowiadają jakie to one mają spokojne dzieci i moga wszystko przy nich zrobić …

    • MyMami

      Uwierz mi takie dzieci to wyjątek.. 🙂